Zestaw przetrwania dla nieuważnych - Salvequick

Dzisiaj mam dla Was post przedstawiający zestaw idealny dla mnie, potrafię zrobić sobie krzywdę nawet kartką papieru, co świetnie wiedzą dziewczyny z mojej pracy. Zadrapania, siniaki i otarcia - to cała ja. Potrafię jeszcze nie zacząć na dobre dnia, a już przytrzasnąć sobie rękę (czy to drzwiami od zaplecza czy od samochodu), wpaść na krzesło i przewrócić się o buty.

O ile w pracy mamy apteczkę (juhuu) tak w podróży nigdy nie mam przy sobie żadnych plastrów (a znając siebie powinnam!).

Zestaw, który otrzymałam w ramach współpracy od firmy Salvequick spadł mi jak z nieba.


1. Muszę zacząć od pudełeczka, które mnie urzekło, zachwyciło i oczarowało.
Bo kto nie kocha Minionków?
Plasterki idealne dla dzieci (chociaż jak widać nie tylko), na pewno zadrapanie po nieudanym wyczynie na placu zabaw będzie mniej bolesne, kiedy raną zaopiekują się wesołe minionki :)
W opakowaniu znajdują się trzy rodzaje plastrów różnej wielkości, które są odporne na wodę i brud. Tak, więc mogą spokojnie spełniać swoją rolę nawet na plaży.
Pudełeczko ma wygodne zamknięcie, dzięki któremu nic nie wypadnie.


2. Kolejna paczuszka zawiera plastry na odciski, teraz mam z tym mniejszy problem, ale kiedyś miałam pecha do butów, które zostawiały po sobie odciski. Jednak nawet teraz czasem przytrafi mi się taka przygoda, więc produkt się przyda.
W tym opakowaniu mamy sześć plasterków, które redukują ból, zmniejszają ucisk i pomagają usunąć odcisk. Zmiękczenie odcisku i zrogowacenia skóry możliwe jest, dzięki zawartości 0,04g kwasu salicylowego.


3. Pozostańmy przy temacie stóp. Zdarzają Wam się buty, które Was obcierają? Auć, na pewno się trafiły. Także w tej kwestii Salvequick przychodzi z pomocą. Dwa plastry wykonane z zaawansowanego materiału hydrokoloidalnego. Plaster wchłania wilgoć ze skóry/rany i tworzy poduszeczkę, która chroni przed naciskiem i ocieraniem. Dla mnie super.


4, Następne pudełeczko zawiera po prostu duży plaster. Kiedy mamy do czynienia np. z większą raną na kolanie czy dużym rozcięciem w skórze. Plaster jest uniwersalny i ma wymiary 7,6 cm x 5,4 cm.
Duża fajtłapa - duży plaster :)


5. Na koniec mam podręczny zestaw na skaleczenia, idealny do torebki, na wyjazdy i na co dzień. Zawiera 12 sztuk plastrów o różnych wymiarach, 2 tekstylne do cięcia oraz 10 wodoodpornych (od małych po duże).  Plastry oddychające, dobrze przylegające i komfortowe.


I jak? Spodobał Wam się, któryś zestawik? Mam bardzo dobrą opinię o Salvequick, ich produkty nie są drogie, a jednocześnie są bardzo dobrej jakości. No i te Minionki :)


W ofercie są różne warianty plastrów:
   


Zapraszam na stronę firmy:

Stestuj To

Blogerka od 3 lat. Pasjonatka kosmetyków zarówno drogeryjnych, jak i naturalnych. Uwielbia dzielić się przemyśleniami i poradami.

6 komentarzy:

  1. Chyba używałam już plastrów z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te plasterki dla dzieci są urocze, mój syn byłby nimi zachwycony :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba właśnie używam tych plastrów :) Lubię je :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Zapraszam do komentowania i podzielenia się swoją opinią - z chęcią Cię odwiedzę i zobaczę o czym piszesz :)