Jak się pozbyć blizn? | Bio Snail - żel ze śluzem ślimaka

Blizny towarzyszą nam przez całe życie. Mniejsze, większe, świeższe i starsze. Nie zawsze wyglądają estetycznie i zwykle chcemy się ich pozbyć. Oczywiście bywa tak, że te skórne pamiątki dodają nam charakteru. Są wspomnieniami dawnych przygód. Co w przypadku, gdy chcemy się ich pozbyć? To nie taka prosta sprawa, zwłaszcza, jeśli nie chcemy poddać się inwazyjnym zabiegom. Warto wtedy postawić na odpowiedni kosmetyk. Jaki? Najlepiej zawierający śluz ślimaka, mający za zadanie regenerować skórę.


Już o moich pierwszych wrażeniach pisałam Wam w poprzednim poście dotyczącym żelu ze śluzem ślimaka z Bio Snail. Od tego czasu stosuję go już 2 miesiące i muszę Wam powiedzieć, że jestem zachwycona. Oczywiście, nic nie usunie nam starych blizn z dnia na dzień. Tak cudownych produktów nie ma. Jeśli jesteście cierpliwi i zależy Wam na efektach - musicie wypróbować ten żel. 


Od zawsze w moim domu były koty. A jak koty - to blizny po zabawach. Większość z nich znikała całkowicie po kilku tygodniach, ale są takie które zostały mi na lata. Właśnie te ślady, bliznę na dłoni (nikt nie pamięta, skąd się u mnie wzięła) oraz pozostałości po obtarciach na stopach po próbach biegania, traktowałam ślimakiem. Kocie blizny, które były malutkie i słabo widoczne zniknęły przez te dwa miesiące. Jeśli chodzi o obtarcia - aplikowałam żel tylko na jedną bliznę, drugą pozostawiłam samą sobie, aby zobaczyć różnicę. I muszę Wam powiedzieć, że ona jest. Wprawdzie nadal blizna nie zagoiła się całkowicie, ale niewiele jej brakuje. Co z blizną na dłoni? W niej nie widzę dużej różnicy, możliwe, że potrzebuje więcej czasu. W końcu ma pewnie ze 20 lat.


Najbardziej jestem zaskoczona działaniem żelu na świeżych bliznach. Zwykle po zabawach z kotem schodziły one kilka tygodni. Od kiedy zaczęłam aplikować na nie kosmetyk z Bio Snail, nawet nie jestem w stanie zarejestrować, kiedy znikają. Dosłownie.

Mam blizny po zabawach - smaruję je żelem codziennie - nagle ich nie ma! To jest kwestia 3-4 dni. Już nie tygodni. Jestem zachwycona działaniem. 


Macie również problemy skórne? Blizny, ślady? Jeśli szukacie odpowiedniego kosmetyku regenerującego - nie rozglądajcie się za tanimi substytutami. Skupcie się na produkcie, który ma genialny skład i posiada odpowiednie certyfikaty. 

Jeśli chcecie wiedzieć, jak żel ze śluzem ślimaka z Bio Snail sprawdził się w pielęgnacji cery naczynkowej i jak pachnie - zapraszam do poprzedniego postu!

Żel, jak i serum i kremy ze śluzem ślimaka znajdziecie w sklepie Witalnie. Tam też wiele innych naturalnych, organicznych i posiadających certyfikaty kosmetyków, jak np. wspaniale pachnące marmoladki do ciała z Kivvi!

Stestuj To

Blogerka od 3 lat. Pasjonatka kosmetyków zarówno drogeryjnych, jak i naturalnych. Uwielbia dzielić się przemyśleniami i poradami.

22 komentarze:

  1. Nigdy nie stosowałam żadnego kosmetyku ze śluzem ślimaka. Chyba pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś takiego na blizny, by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem, jak poradziłby sobie z większymi bliznami, niż zadrapania kociaków :) Mam niestety wieelkie krecy pooperacyjne na biodrach i kręgosłupie - nienawidzę ich i chętnie bym je zamaskowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam - stosuję go na bliznę, którą mam od dzieciństwa i ciężko mi powiedzieć, czy coś się zmieniło, może minimalnie. Na pewno przy starszych bliznach potrwa dłużej zanim się skóra zregeneruje, ale warto wypróbować :)

      Usuń
  4. To dla mnie jeszsze nowy lad , ale bardzo mnie kusi zakup. Jakos wielkich blizn nie mam ale male i owszem sa :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie slyszalam o tym produkcie , ja mam bliznowca miedzy palcami u strop i niestety nie moge chodzic w japonkach ,a nawet wyleczyc!! ech

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/2017/06/zaful-sammydress.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety również mam problem z bliznami zwłaszcza na nogach. O tym produkcie nie słyszałam, ale chętnie mu się przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakiś czas temu śluz ślimaka był bardzo popularny. Obecnie mniej czytam o takich produktach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały czas szukam takiego kosmetyku, który choć trochę sprawi, że moja blizna na biodrze będzie mniej widoczna... Może ten wypróbuję, ale najpierw muszę skończyć obecny. :)


    Pozdrawiam, Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Ślimak poradzi sobie ze wszystkim :)

      Usuń
  10. Ciekawe czy poradzi sobie z roczną blizna po operacji...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam dwa koty czy Twoim zdaniem mam już profilaktycznie inwestować w to cudeńko? ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnie bym się skusiła na ten produkt, ale na szczęście nie mam żadnych blizn :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyda się zainwestować w ten żel ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czy nieuważnie przeczytałam, ale ciekawe czy pomoże na bliznę po CC?

    OdpowiedzUsuń
  15. myślisz że na blizny po rozdrapanych "niedoskonałościach" może pomóc?? mam problem na rękach...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie spróbowałam kosmetyków ze sluzem slimaka. A blizn kilka mam, to akurat

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie spotkałam się nigdy z takim żelem, nawet o uszy mi się nie obiło, a z Twojej opinii wynika, że naprawdę nieźle się sprawdza. Warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie blizny się znajdą, większość z nich ma ponad 10 lat. Są już ze mną tak długo, że się do nich przyzwyczaiłam. Ale powiem Ci, że ten produkt jest naprawdę godny uwagi :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Zapraszam do komentowania i podzielenia się swoją opinią - z chęcią Cię odwiedzę i zobaczę o czym piszesz :)